FORUM MILICYJNE Strona Główna FORUM MILICYJNE
WWW.MILICJA.WAW.PL

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
FALA CZY REGULAMIN W ZOMO?
Autor Wiadomość
Arkadiusz 
Kapral ZOMO


Wiek: 38
Dołączył: 30 Cze 2008
Posty: 252
Skąd: ŚLĄSK
Wysłany: 2009-04-04, 20:35   FALA CZY REGULAMIN W ZOMO?

SZEREGOWY ZOMO ARKADIUSZ Z ZAPYTANIEM?
Obywatele MIlicjancji, koledzy, czy w jednostach MIlicji oraz ZOMO istniała tzw 'fala' w nawiążaniu do filmu ''SAMOWOLKA'' tzn mlódzi szeregowi MO,ZOMO i starszi stopniem koledzy?- pytanie zadaję teoretycznie, czy w szkołach, unitarkach MO,ZOMO i jednostach liniowych wystąpiło takowe zjawisko, cxzy tylko w LWP się pojawiło? Prosiłbym o szczere wypowiedzi.
ODMELDOWUJE SIĘ NA ROZKAZ
 
 
     
Porucznik 


Pomógł: 16 razy
Wiek: 41
Dołączył: 08 Kwi 2008
Posty: 1989
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-05, 12:57   

Z tego co się orientuję ze wspomnień byłych zomowców to fala istniała ale w mniejszym zakresie niż w wojsku i krócej - młodego "wojsko" dostawało w kość tylko na początku, bardziej od kadry niż od starszych roczników, a przed planowanymi "działaniami" wszelkie represje ustawały. Pamiętajcie że ZOMO, w przeciwieństwie do koszarowo-poligonowej służby w wojsku, było formacją używana w realnej walce, nawet jeśli to były "tylko" zamieszki uliczne, to przez kadrę traktowane jako działania bojowe. Żaden dowódca w warunkach bojowych nie może sobie pozwolić na agresywne zachowania w stosunku do podwładnych. Mogło by to spowodować nieposłuszeństwo, dezercję lub nawet obrócenie się "wojska" przeciwko przełożonemu.
_________________
Komenda Główna Milicji Obywatelskiej
 
     
zomol 
www.zomoza.kgb.pl


Pomógł: 14 razy
Wiek: 32
Dołączył: 13 Kwi 2008
Posty: 736
Wysłany: 2009-04-06, 13:26   

Zależy jeszcze co rozumiemy pod pojęciem "fali". Jeśli chodzi o jakieś typowo negatywne zjawiska - tylko raz zetknąłem się z opisem takich zachowań a dotyczyło to ZOMO Łódź w latach 1986-88. Postaram się wkleić relacje. W każdym razie wynikało to z tego, ze podobno kadra zawodowa po zakończeniu służby nie interesowała się zbytnio tym co dzieje się na kompanii i wychodziły z tego rożne "krzywe akcje" - nawet nie tyle jak "kocenie młodych" - co bójki ludzi z tej samej kompanii czy plutonu.

Poza tym w BCP ZOMO istniały typowe dla rezerwistów "rytuały", jak odcinanie metra, śpiewy i walenie sztućcami w talerze po zakończeniu posiłków, robienie chust (jeden ze znajomych śmiał się kiedyś, ze jakoś dziwne, ze nie zauważył by na którejś z wyszywanych przez kolegów chust widniała nazwa ZOMO). Częstą praktyką były podobno wycieczki na Hel by tam "zameldować koniowi" zakończenie służby. W ZOMO Łódź podobno wypalano papierosem dziury w niewidocznej spod marynarki części koszuli służbowej. Ale teraz nie pamiętam już czego to dotyczyło. Sprawdzę i napisze.
_________________
"Ach panie posterunkowy, ach panie posterunkowy, czemuż masz taką smutną twarz? (...) Na tobie stoi, na tobie polega cały ten wirujący świat"

Stefan Żeromski "Przedwiośnie"
 
 
     
Max Klinger

Pomógł: 7 razy
Dołączył: 13 Maj 2009
Posty: 400
Skąd: śląskie
Wysłany: 2009-05-13, 11:19   

Moja kompania była raczej jednofalowa, prawie cały stan był z jednego poboru. W Opolu gdzie służyłem były 2 kompanie. Część funkcjonariuszy z starszej kompani przenoszono do młodszej . Tam robiono z nich dowódców drużyn. Na poczatku było cięzko ( bieganie, głupawe meldowanie, rozwalanie pościeli itp.) . Trwało to nawet po ślubowaniu. Ale gdy dowódcy poszli do rezerwy, było naprawdę spokojnie. No, ale wtedy to naszych przenosili do teraz nowej drugiej kompani i tam goniono młodych, i tak na zmiany. Słyszałem tez o Łodzi tam podobno było fatalnie. Odmienny temat to tzw. wojskówka, ja byłem w Łużyckiej Brygadzie WOP, nie potrafię określić gdzie bardziej gonili. W wojsku nikt nas nie lubił, były błotne polgony i marne jedzenie,. Już w ZOMO co wydawało się niemożliwe gonili jeszcze bardziej, ale przynajmniej nikt nie wyzywał i jedzenie byłol lepsze.
 
     
Arkadiusz 
Kapral ZOMO


Wiek: 38
Dołączył: 30 Cze 2008
Posty: 252
Skąd: ŚLĄSK
Wysłany: 2009-11-23, 15:09   

Obywatele!
Rozumiem doświadczenia obywateli, Milicja a Wojsko to się nie darzyli sympatią od dawna, a w szczególnie WSW A ZOMO, dwie służby dwaj wrogowie, ale WOP tego nie rozumiem zachowania, defakto to Wojska Ochrony Pogranicza więc z LWP powinni być oki. Obywatelu MAX KLINGER w jakiej służyłeś formacji ZOMO? czy innej mundurowej?
_________________
ST.Kapral MO
 
 
     
Max Klinger

Pomógł: 7 razy
Dołączył: 13 Maj 2009
Posty: 400
Skąd: śląskie
Wysłany: 2009-11-24, 12:15   

Tzw. wojskówka, czyli unitarka wojskowa - kiedyś tak było - ponad 3 miesiące Łużycka Brygada WOP - 4 kompania szkolna, a potem 2 kompania operacyjna ZOMO a właściwie BCP Opole. Miałem często wspólne słuzby z WSW nie było żadnych problemów.
ps. to właśnie od nich usłyszałem pierwszy raz termin" szweja". Pozdrwiam.
 
     
yorgin 


Wiek: 49
Dołączył: 11 Gru 2010
Posty: 15
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2013-05-01, 19:46   

Max Klinger napisał/a:
Moja kompania była raczej jednofalowa, prawie cały stan był z jednego poboru. W Opolu gdzie służyłem były 2 kompanie. Część funkcjonariuszy z starszej kompani przenoszono do młodszej . Tam robiono z nich dowódców drużyn. Na poczatku było cięzko ( bieganie, głupawe meldowanie, rozwalanie pościeli itp.) . Trwało to nawet po ślubowaniu. Ale gdy dowódcy poszli do rezerwy, było naprawdę spokojnie. No, ale wtedy to naszych przenosili do teraz nowej drugiej kompani i tam goniono młodych, i tak na zmiany. Słyszałem tez o Łodzi tam podobno było fatalnie.


Potwierdzam w całości. Służyłem w Łodzi, tam były dwie jednostki. Starsza i raczej symboliczna w centrum miasta na ul. Lipowej, która w połowie roku 1989 została zlikwidowana. Potem została już tylko jedna na ul. Pienistej, była on duża i stosunkowo nowa.
Na "gościnnych występach" miałem możliwość rozmawiania z chłopakami z różnych jednostek min. z Wrocławia, Warszawy i Gdańska.
Z rozmów z nimi i mojego doświadczenia wynikało jasno, że ZOMO ŁÓDŻ w porównaniu z innymi jednostkami było trochę jak "jednostka karna"
_________________
"GRH SOJUSZ"
"SRH NORDLAND"
 
     
KDMO 

Dołączył: 24 Lis 2012
Posty: 14
Wysłany: 2014-11-08, 21:54   

ZOMO znajdowało się przy ul. Żeromskiego, natomiast BCP przy Lipowej oraz Kilińskiego.
Pod koniec lat siedemdziesiątych stopniowo zaczęto przenosić poszczególne kompanie BCP na Falistą na Retkini . Obiekt jednostki z Kilińskiego zamknięto na początku lat osiemdziesiątych.
Kiedy z ulicy Lipowej wyprowadzono kompanie tego nie wiem .
CO do Fali to kadra miała służbę na trzy zmiany krótko trzymała młodych , bez mała wszyscy unitarkę mieli w WOP-ie w Lubaniu Śląskim.Z WSW żadnych zatargów nie było czego nie można powiedzieć szwejkach
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 12