FORUM MILICYJNE Strona Główna FORUM MILICYJNE
WWW.MILICJA.WAW.PL

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
teczki
Autor Wiadomość
Max Klinger

Pomógł: 7 razy
Dołączył: 13 Maj 2009
Posty: 400
Skąd: śląskie
Wysłany: 2016-02-22, 06:18   teczki

Jakoś ostatnio brak nowych tematów, a tu tyle się dzieje ostatnio, Mowa oczywiście o teczce Lecha W. czyli jak kto woli Bolka. Swoje przemyślenia opieram jedynie na relacjach nieżyjących już osób których nazwisk nie pamiętam i nie wiem gdzie pracowali. Staram też się nie oceniać postawy przedmiotowej osoby, gdyż i każdy ma swoje zdanie i najczęściej żadne argumenty nie przekonują osób o określonych wzorcach myślowych.
Na początku trzeba zastanowić się nad autentycznością dokumentów, zakładam, że pochodzą z czasów w których są datowane. Pozostaje kwestia werbunku agenta. Każdy pracownik operacyjny powinien takiego mieć. Zatem trzeba takiego szukać, jedni sami się zgłaszają z różnych powodów innym trzeba to "wyperswadować" różnymi sposobami. Oczywiście w dzisiejszych czasach każdy przyłapany tłumaczy się, że był szantażowany i w sumie nic takiego ważnego nie zdradził i tak najczęściej pozostaje. Zwłaszcza jeśli figurant jest powszechnie znaną osobą, szczególnie gdy jest poprawnie polityczny u akurat rządzącej partii.
Po wytypowaniu, ocenie, sprawdzeniu i uzyskaniu pisemnej zgody takiej osoby zakłada się jej teczkę pracy. A jeszcze jedno, już na tym etapie może dojść do pewnych machinacji: zawsze można zrobić tak, że agent odmówi współpracy, a napisze się co innego z podrobieniem podpisów włącznie lub nawet nie informuje się go o tym i jest się agentem nawet o tym nie wiedząc. No to jeśli teczka już jest to musi coś w niej być i tu jest szerokie pole do opisu dla prowadzącego, bo to w sumie tylko on wie jak jest naprawdę. Jeśli agent jest dobry to pisze się jak jest, gorzej jeśli nie. Teczka jest okresowo sprawdzana przez przełożonych i jeśli chce się mieć święty :-D spokój to w jakiś sposób się ją zapełnia. Czyli mn. pisze się informacje zdobyte w inny sposób, a przypisuje się je figurantowi. Korzyści są dwie jedna już opisana druga unika się czasem kłopotliwych pytań: skąd o tym wiesz?. Ponadto kwestia wynagrodzenia zwłaszcza pieniężnego, to czy agent naprawdę otrzymał dane wynagrodzenie wie tylko on i ten co mu je wypłacał a z tym możne być różnie. No i kwestia ostania zakończenie współpracy. Naturalna czyli śmierć lub ciężka choroba agenta, tu nie ma co komentować. Chęć zakończenia współpracy i tu z powodów opisanych wcześniej teczka może żyć dalej pomimo, że figurant jest przekonany, iż jest już po wszystkim. Prawdziwy koniec następuje wtedy gdy agent w ocenie prowadzącego jest całkowicie nieprzydatny, a trzeba pamiętać, że może być tak, że prowadzący teczkę się zmieni z różnych powodów i kolejny teoretycznie nie mógł mieć z nim jakiegokolwiek kontaktu. Może być tak, że na początku wszystko było prawdą, z czasem dopiero upiększaną w zależności od sytuacji. Sprawdzanie tego wszystkiego było bardzo trudne, nikomu w sumie na tym nie zależało jeśli były wyniki. Jedynie sytuacja nadzwyczajna powodowała jakieś większe analizy tematu. Trzeba pamiętać osobę taką trzeba było chronić , czyli robić wszystko aby nikt się nie dowiedział o współpracy, zatem kontakt z agentem miało bardzo wąskie grono osób. Najczęściej był to ramienia resortu jedynie prowadzący teczkę. Jedynie gdy zachodziła bardzo uzasadniona taka potrzeba używano kogoś innego, z tym, że często taka osoba nie wiedziała o agnacie niczego poza tym co było niezbędne do wykonania określonego zadania. Czasem było tak, że figurant nie chciał kontaktować się z nikim innym i najczęściej respektowano jego życzenie. No ale jak wiadomo od każdej zasady mogą być odstępstwa. Pomijam fakt celowego fałszowania w różnym zakresie takich materiałów z powodów innych niż tylko operacyjne.
Jak już napisałem nie odnoszę się do konkretnej sprawy.
Ostatnio zmieniony przez Max Klinger 2016-02-23, 06:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dzielnicowy Mar 


Dołączył: 03 Mar 2010
Posty: 153
Wysłany: 2016-02-22, 23:54   

Pomijając cały tak pięknie przez szanownego kolegę nakreślony rys historyczny... i jakość materiałów, poza przeszłością jest jeszcze przyszłość <=> świat jest tak urządzony że jedni potrzebują oczywiście "dla dobra ogółu"   :mrgreen:   agentów, a inni nimi zostają bo lubią komuś cichaczem wbić szpilę, bo wierzą w to co robią, bo ktoś ich zmusił... po wydarzeniach, z perspektywy wygodnego fotela łatwo ich oceniać,  ale mimo że "oni" się brzydzą "ich" agentami, to jakoś sami mają swoich!!!   :-P  Jak tak będziemy ujawniać różne tajne teczki, to TW będą zostawać tylko szumowiny działające z niskich pobudek, lub zmuszone szantażem - pewno niezbyt inteligentne i zostaniemy ślepi i głusi!!!   :roll:
 
     
Porucznik 


Pomógł: 16 razy
Wiek: 41
Dołączył: 08 Kwi 2008
Posty: 1989
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-03-07, 22:33   

Uprzedzam, że nasze forum, jak i cała GRH są apolityczne i swoje poglądy zostawiamy dla siebie. Jakiekolwiek politykowanie na forum będzie skutkowało banem. Tak tylko uprzedzam ...
_________________
Komenda Główna Milicji Obywatelskiej
 
     
Max Klinger

Pomógł: 7 razy
Dołączył: 13 Maj 2009
Posty: 400
Skąd: śląskie
Wysłany: 2016-03-09, 08:35   

Z tego co widzę temat nie wzbudził większego zainteresowania czy też chęci do dyskusji. Starałem się ominąć politykę, ale ciężko przynajmniej nie zasygnalizować tego problemu. Jeśli mi nie wyszło, to nie było to zamierzone z mojej strony. To tyle, jeśli nie ma innych pytań to temat proponuję zamknąć lub jeśli kogoś uraziłem całkowicie usunąć.
 
     
Porucznik 


Pomógł: 16 razy
Wiek: 41
Dołączył: 08 Kwi 2008
Posty: 1989
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-03-09, 11:35   

Ja tylko uprzedziłem, żeby się ktoś za bardzo nie rozpędził. Co do merytorycznej treści to akurat mam swoje zdanie na ten temat, naświetlony mi przez znajomego archiwistę z IPN już wiele lat temu. Kilka papierków jednego TW można sfałszować, całej dokumentacji dotyczącej danego figuranta w skali kraju już nie.
_________________
Komenda Główna Milicji Obywatelskiej
 
     
Max Klinger

Pomógł: 7 razy
Dołączył: 13 Maj 2009
Posty: 400
Skąd: śląskie
Wysłany: 2016-03-09, 17:27   

Te i zapewne inne sposoby zapełniania teczek agentów z całą pewnością znane są analitykom z IPN. Oczywiście prawie niemożliwe jest fałszowanie takich teczek na skalę globalną. Zwłaszcza jeśli działania figuranta powiązane są z innymi , ich wzajemne zazębiane, kontrola prowadzonej dokumentacji, działań i ich skutków czy w końcu zeznania świadków mogą dać pewien obraz całości. Opisałem jedynie sposób tworzenia właśnie takich ''papierków" na bieżące potrzeby w skali mojego może prowincjonalnego miasta. A już całkowicie pomijam możliwość ich celowego fałszowania w innym celu. A wytłumaczenie się z takich "papierków" czyli dla niektórych całej sprawy jest strasznie trudne.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 12