FORUM MILICYJNE Strona Główna FORUM MILICYJNE
WWW.MILICJA.WAW.PL

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Milicyjny BTR 152 w Muzeum Wojska Polskiego
Autor Wiadomość
Porucznik 


Pomógł: 16 razy
Wiek: 41
Dołączył: 08 Kwi 2008
Posty: 1989
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-02-18, 01:30   

Trochę z innej beczki ale w temacie : znalazłem takie zdjęcie przedstawiające załogę milicyjnego BTR-a. Zaintrygowało mnie ich umundurowanie - o ile połączenie moro z hełmofonem widziałem już wcześniej, jak chociażby na zdjęciu BRDM - 1, to te białe pasy drogówki wydają się zupełnie bez sensu. No i ta naszywka na prawym rękawie nad kieszenią u pierwszego z lewej... Jak koledzy się do tego ustosunkują ? Jakie umundurowanie obowiązywało załogi wozów pancernych w Waszych jednostkach ?

PS Zmieniłem tytuł tego wątku z uwagi na to że dyskusja przeszła na inne, bardzo ciekawe tory, a kwestia wolontariatu w MWP jak wiemy została storpedowana ...
_________________
Komenda Główna Milicji Obywatelskiej
 
     
Max Klinger

Pomógł: 7 razy
Dołączył: 13 Maj 2009
Posty: 400
Skąd: śląskie
Wysłany: 2014-02-18, 05:56   

Były jednak BTR60 w WP, ale w śladowych ilościach jako pojazdy pomocnicze do wyrzutni rakiet przeciwlotniczych, pojawiły się dopiero w latach 80-tych. SKOT który był w Opolu w odróżnieniu od BTR152 był normalnie używany i często jeździł w kolumnie pojazdów na ćwiczenia które odbywały się na lotnisku. Na co dzień stał w garażu i jeździł nim jeden z mechaników z ZOMO. Jak już napisałem był niebieski i nie miał nawet podstawy wieży. Był na pewno jeszcze w 1988 roku, a i zapewne dłużej. W środku miał takie żółte plastikowe siedzenia. Często jeździł z otwartymi drzwiami kierowcy, zapewne ze względu na widoczność, Tu chyba BTR był lepszy bo miał duże okna z przodu, przynajmniej jak miał otwarte pokrywy. No i ciekawa w SKOT była skrzynia biegów, ale opis znam tylko teoretycznie i nie wiem czy faktycznie była tak "fajna".' Pomijam aspekt użytego paliwa, tu patrząc z praktycznej i życiowej strony BTR bił SKOT-a na głowę. :lol:
 
     
altos 

Wiek: 70
Dołączył: 06 Paź 2009
Posty: 46
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-02-18, 14:12   

Porucznik napisał/a:
Trochę z innej beczki ale w temacie : znalazłem takie zdjęcie przedstawiające załogę milicyjnego BTR-a. Zaintrygowało mnie ich umundurowanie - o ile połączenie moro z hełmofonem widziałem już wcześniej, jak chociażby na zdjęciu BRDM - 1, to te białe pasy drogówki wydają się zupełnie bez sensu. No i ta naszywka na prawym rękawie nad kieszenią u pierwszego z lewej... Jak koledzy się do tego ustosunkują ? Jakie umundurowanie obowiązywało załogi wozów pancernych w Waszych jednostkach ?

Z tym umundurowaniem załóg pojazdów pancernych i armatek było różnie.
Chyba do 80r. nie było żadnego specjalnego umundurowania ani wyposażenia, a pojazdy przynajmniej u nas we Wrocławiu były przydzielane jako dodatkowy zakres obowiązków. I tak będące u nas dwa BRDM1 i armatka Steyer były przydzielone milicjantom-mechanikom będących w zasadzie na etatach kierowców w sekcji techniki i zaopatrzenia. Wszyscy z tego byli zadowoleni bo pojazdy były pod względem technicznym zawsze sprawne i zadbane a kierowcy dodatek około 400 zł za obsługę, gorzej gdy zaczęły się poligony i wtedy dany pojazd z kierowcą był podporządkowywany do jakiegoś pododdziału i stamtąd dostawał resztę załogi wraz z tymczasowym dowódcą.
Często taka załoga po przejeździe po poligonie miała poobijane głowy gdyż nie mieli nawet hełmofonów (kaski mieli ale nie nadawały się wcale bo się wręcz obijały o pancerz) i była wystraszona a nie przeszkolona.
Wtedy załoga i kierowca mieli normalne umundurowanie moro, a kierowca często był w kombinezonie warsztatowym.
Pierwszego BTRa 60 dostał Pluton Specjalny i też jeździli w USach.
Po utworzeniu kompani wsparcia to dostali wszyscy specjalne czarne dwuczęściowe ubiory wzorowane, albo wręcz identyczne jak załogi czołgów w wojsku, ale te ubiory to mieli tylko kierowcy tych pojazdów pancernych, bo załoga czy inaczej desant był przydzielany na dany dzień czy działania z innego pododdziału i mogło się zdarzyć tak jak na zdjęciu że byli to funkcjonariusze z plutonu motocyklowego (motocykle nie zawsze brały udział w walkach ulicznych), a oni nie mieli innych pasów niż białe więc założyli to co mieli więc mundur moro i biały pas(dobrze że nie kazali im do foto założyć koalicyjek)
Załogi armatek wodnych w całości miały mundury dwuczęściowe wodoodporne z kapturem wzorowane na marynarce wojennej.
Zresztą w GMT nie chciano wydawać wszystkiego umundurowania jakie należalo się w/g norm poszczególnym milicjantom kierowcom z tytułu przypisanego im do obsługi pojazdu, podam własny przykład.
Mnie oprócz normalnego umundurowania milicjanta należało się specjalne umundurowanie zimowe przysługujące kierowcy pojazdu który nie ma ogrzewania w kabinie (STAR 660) a to były dodatkowe ocieplane buty, długi kożuch i czteropalcowe kożuchowe skórzane rękawice.
Z tytułu kierowania BTRem ubiór czołgowy, dodatkowo należał mi się i dostałem ten marynarski mundur bo obsługiwałem motopompę wodną napełniającą wodą z Odry armatki wodne ( za wodę z sieci przychodziły dantejskie rachunki)
Oprócz tego to miałem wyposażenie warsztatowe-kombinezony, buty koszule flanelowe itp.
Jednak z upływem czasu na wskutek braków specjalnego umundurowania w magazynach wprowadzono elementy umundurowania przejściowe. Polegało to na tym że np kożuch wydawał dyspozytor temu kierowcy który akurat takim pojazdem zimą wyjeżdżał i potem odbierał po powrocie.
Hełmofony w BTRach i BRDMach to mieli najczęściej tylko kierowcy, dowódcy nie zawsze bo ich tyle nie było, nie były kompatybilne z naszą radiostacją, no i trochę ich poginęło, ale zdarzały się załogi wyposażone w nie w całości i z łącznością radiową w nich.
Tak było m.in. w moim BTR60 a to dlatego że go osobiście odbierałem na Ukrainie na poligonie Armi Czerwonej i ostro dyskutowałem ze sprzedawcą pojazdu. Najpierw doprowadziłem do wspólnego ustalenia że "ekiparz maszyny to 6 czełowieków" to na wyposażeniu musi być 6 szlemików. po doniesieniu ich schowanych pod mundurem i prośbą żołnierza by nie pokazywać ich pozostałym kupcom bo oni też być może by chcieli powiedziałem że haraszo jak mi uzupełni wyposażenie jeszcze w 6 szlemików zimowych. I dostałem je!!!
Ta wycieczka po te pojazdy to osobna historia, a może scenariusz na komedię filmową.
Pomimo tak różnego umundurowania to ja kierując pojazdami pancernymi miałem jeszcze inne umundurowanie.
Tu na miejscu jak widać na załączonej fotce to mundur moro i hełmofon.
Do Lubina w celu uspokojenia tych słynnych zajść ze strzelaniną w sierpniu 82r pojechałem BRDM1 w zgrabnym jednoczęściowym kombinezonie chyba warsztatowym przywiezionym wcześniej przez kolegę z Niemiec, natomiast do jazdy w BTRze używałem kombinezonu (zewnętrznej częsci kompensacyjnego) pilota z MiG21. Był bardzo wygodny i miał dużo specjalnych kieszeni, nawet pod pachą na broń osobistą. Wtedy już byłem pilotem w aeroklubie i te kombinezony dostawaliśmy w ramach współpracy z 11PLM
Przełożonym to nie przeszkadzało, a w dowód uznania trochę na pierś od czasu do czasu coś przypięli co bez skromności umieściłem w naszej galerii.
_________________
Alto
Ostatnio zmieniony przez Porucznik 2014-02-18, 14:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Porucznik 


Pomógł: 16 razy
Wiek: 41
Dołączył: 08 Kwi 2008
Posty: 1989
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-02-18, 14:58   

Widzę z tego że była pełna dowolność w tym temacie. A czy zdarzało się że do czarnego kombinezonu pancerniackiego były naszywane naszywki "MILICJA" takie jak na moro ?
Jestem przekonany że wiele lat temu widziałem gdzieś zdjęcie takiego munduru ...
_________________
Komenda Główna Milicji Obywatelskiej
 
     
altos 

Wiek: 70
Dołączył: 06 Paź 2009
Posty: 46
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-02-18, 15:04   

Max Klinger napisał/a:
No i ciekawa w SKOT była skrzynia biegów, ale opis znam tylko teoretycznie i nie wiem czy faktycznie była tak "fajna".' Pomijam aspekt użytego paliwa, tu patrząc z praktycznej i życiowej strony BTR bił SKOT-a na głowę. :lol:


Przyznaję ci rację że w SKOCIE ta skrzynia biegów była ciekawa.
w instrukcji było napisane: "półautomatyczna preselekcyjna skrzynia biegów systemu Wilson", co to oznacza?
Otóż cała procedura wrzucenia biegu jest nieco inna niż ta którą znamy z osobówek i inna niż w autach z automatem. W czasie ruszania z postoju lub w celu zmiany biegu w trakcie jazdy to bez wciskania pedału sprzęgla najpierw ustawiamy dźwignie na żądanym biegu i w momencie gdy chcemy bieg zmienić wciskamy sprzęgło i puszczamy. I już jedziemy na innym biegu. Dźwignia wyboru biegu rusza się tylko w jednej osi (w przód i w tył) i można ją zatrzymać w 6 pozycjach (6biegów) wiec nie ma problemu z szukaniem biegów w czasie jazdy. W SKOT-cie sprzęgło ma pompę hydrauliczno – pneumatyczną (czyli wciskając pedał sprzęgła przepycha sie płyn hamulcowy do tłoczka który cofa tarczę sprzęgła od docisku a jednocześnie otwiera zawór pneumatyczny i włącza się lub wyłącza wcześniej wybrany bieg).
Sądzę że pod względem technicznym tyle Ci starczy wyjaśnień :->
_________________
Alto
 
     
altos 

Wiek: 70
Dołączył: 06 Paź 2009
Posty: 46
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-02-18, 15:29   

Porucznik napisał/a:
Widzę z tego że była pełna dowolność w tym temacie. A czy zdarzało się że do czarnego kombinezonu pancerniackiego były naszywane naszywki "MILICJA" takie jak na moro ?
Jestem przekonany że wiele lat temu widziałem gdzieś zdjęcie takiego munduru ...


U nas takie naszywki to szefowie oddziałów pobierali w magazynie i jak była taka potrzeba to milicjant z BCP ją dostawał do przyszycia na mundurze w miejsce zniszczonej.
Odnośnie naszywania ich na kombinezony to nie sądzę by był jakiś ogólny prikaz.
Pamiętam też że jak pobierałem któreś z sortów w magazynie mundurowym KWMO to też dostałem takie naszywki, ale teraz to już nie wiem do czego i dokładnie w jakim okresie.
Wtedy to raczej zwracano uwagę na realizacji zadań bojowych, a nie czy ktoś był inaczej umundurowany, czy miał za długie włosy.
Ale jak nieraz był zapowiadany reporter z miejscowej TV (święto MO), lub z resortowej prasy to dział polityczny szalał i odpowiednio przygotowywano skład osobowych do ewentualnego zdjęcia.
Sądzę że mógł znaleźć się gdzieś d-ca który w ramach zajęć szkoleniowych i zamiast "kazać rozebrać się i pilnować munduru ułożonego w kostkę" :evil: nakazał swoim podwładnym takie naszywki naszyć, a może była gdzieś taka partia tych mundurów.
Wtedy w dobie ogólnych braków w zaopatrzeniu i ukrywania działań wewnętrznych to różne decyzje na różnych stopniach zapadały.
Patrząc na te zdarzenia z perspektywy minionych lat to przy analizie zdjęć i innych archiwalnych materiałów trzeba przyjąć dużą dozę przypadkowości przedstawianych faktów i bez uzasadnienia nie można ich uogólniać, ani przyjmować za oparte na regulaminach czy pisanych rozkazach.
pozdrawiam
T.J
_________________
Alto
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,36 sekundy. Zapytań do SQL: 13